Manifest
Polskie prawo od wielu lat pozostaje nieprzyjazne obywatelom. W rankingu Banku Światowego polski system podatkowy został uznany za jeden z najgorszych na świecie. To tylko wyrazisty przykład stanu rzeczy, który jest powszechnie uznaną prawdą - Polska ma złe prawo, co dostrzegamy już w latach młodości.
Kolejne ekipy rządowe nie potrafią przezwyciężyć fundamentalnych problemów determinujących jakość życia obywateli. Nic dziwnego - jesteśmy tylko wyborcami i nie wywieramy na nie wystarczającej presji. Mamy poczucie bezsilności i do tej pory nie posiadaliśmy efektywnego narzędzia, które mogłoby to zmienić. Najwyższy czas je stworzyć - prezentujemy projekt Demokracja 2.0.
Kiedy w roku 2004 wpadliśmy na ten pomysł, byliśmy grupą studentów, którzy zauważyli prosty fakt. Polacy korzystają z internetu. Państwo polskie nie chce, lub nie umie tego robić. Niezadowoleni z takiego stanu rzeczy postanowiliśmy wprowadzić system umożliwiający głosowanie przez internet - pracujemy nad tym do dziś w ramach projektu "E-Głosowanie w Polsce".
Wymóg wprowadzenia podpisu elektronicznego do skutecznej realizacji E-głosowania postawił nas przed kolejnym oczywistym odkryciem. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej przewiduje w artykule 118 prawo do Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej. Formalny warunek zebrania 100 000 podpisów pod każdą inicjatywą stawia wysoką poprzeczkę. Za każdą inicjatywą musi stać organizacja i potężne zasoby, cel powinien zainteresować media - bo jak inaczej dotrzeć do tylu ludzi? Przyda się też bardzo dużo wolnego czasu, żeby fizycznie zdobyć na karcie podpisy poparcia co najmniej 100 000 osób.
Jeśli wprowadzone zostaną biometryczne dowody osobiste i podpis elektroniczny stanie się masowo dostępny, a zgodnie z rządowym projektem "PL.ID" ma to się stać w roku 2011, droga do Demokracji 2.0 może stanąć otworem. Dzięki udostępnieniu możliwości zbierania głosów poparcia pod inicjatywami ustawodawczymi przez internet, zbudujemy prawdziwą czwartą władzę – dostępną dla wszystkich.
Pozwoli to wszystkim organizacjom i osobom prywatnym realizować projekty, które zmienią państwo które kochamy i które jednocześnie nas irytuje. Państwo rozśmieszające nas absurdalnymi rozwiązaniami, którym jako obywatele musimy się podporządkować.
Naszym celem jest budowa Ośrodka Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej - internetowej instytucji, w której każdy obywatel i organizacja korzystając z wygodnych narzędzi przeprowadzi swoją inicjatywę ustawodawczą. Wszyscy będą mogli prowadzić dyskusję na temat inicjatyw, a każdy prawnik będzie mógł pomóc pisać ustawy na potrzeby wybranej przez siebie organizacji. Przenosząc cały proces demokratyczny do internetu i dając obywatelom realny wpływ na rzeczywistość staniemy przed szansą poprawy jakości codziennego życia w Polsce.
Równolegle będziemy monitorować projekty rządowe, które składają się na informatyzację relacji państwa z Polakami, co jest - obok przygotowań do Euro 2012 - jednym z najważniejszych trwających procesów cywilizacyjnych w Polsce. Na potrzeby Euro budowana jest infrastruktura, informatyzacja zaś może zmienić to jak wygląda relacja obywateli z państwem. Finałem obu może być jakościowa zmiana i o ile w przypadku Euro proces jest nadzorowany, to projekty e-demokracji pozostają głęboko w cieniu.
Pomysł można eksportować - Traktat Lizboński przewiduje procedurę zbliżoną do inicjatywy ustawodawczej dla miliona obywateli Unii Europejskiej. Nie wszystko na raz - zacznijmy od Polski razem uczestnicząc w wielkim społecznym eksperymencie.
Poprzednie pokolenie nie godząc się na jakość relacji państwa z obywatelem przeprowadziło genialną, bezkrwawą rewolucję. Nie ma nic za darmo. Jeśli mamy żyć w takim państwie w jakim chcemy, musimy przeprowadzić naszą własną. Mamy to wyjątkowe szczęście, że i tym razem nie poleje się krew.
Upłynęło 20 lat demokracji w Polsce.
Czas na zmianę.
Czas na Demokrację 2.0.
Zespół projektu Demokracja 2.0
